• Człowiek – kim Jest?

    Każdy z nas – osobno i razem. Znów możemy się podzielić: o wielką brzozę i mały wybuch. O lepszy samochód sąsiada i piękne pończochy pani z koszyczkiem ze święconką, Palikota, Kaczyńskiego i Tuska. Niewiele nam brakuje, żeby się połączyć, tak daleko nam do wspólnych racji. Człowieka, Europejczyka, Polaka, Warszawiaka i Wrocławianina... Każdy ma prawo do wyborów. Nie tylko przy urnie, ale i w relacjach do drugiego człowieka. Można się uśmiechnąć i burknąć. Niezależnie, czy masz na nosie okulary, rude włosy, nie widzisz, czy jeździsz na wózku. Po prostu możesz wybrać – nie tylko na Wielkanoc – być człowiekiem, czy nie? Wybieraj zatem... Pięknych Świąt i Cudnych zatrzymań! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy ks. Oko był w Domu Dziecka?

    Okrutnie lubię księdza Henryka Kardynała Gulbinowicza, uważam, że zrobił zdecydowanie więcej niż mógł i powinien. Największym Polakiem, choć z kościelną organizacją nie zawsze mi po drodze, pozostaje dla mnie Jan Paweł II. Watykan, dzięki niemu, jest wyśmienicie przystosowany dla niepełnosprawnych turystów. Niemniej – cholera jasna – Księże Oko, niechaj ksiądz nie opowiada bzdur. Opowiadanie o tym, że w Domu Dziecka „masturbują się i gwałcą”, jest co najmniej wynaturzeniem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pomagajmy WOŚP - warto!

    Usłyszałem i przeczytałem ostatnio kilka opinii na temat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na ulicy, w mediach i internecie. Że przemoc, że wolność we wszystkim, że tyle kosztuje i w końcu „dlaczego”. To ostatnie spodobało mi się najbardziej. Dlatego, żeby pomóc. Pomimo wszystko i niezależnie od głosów przeciw. I tym młodym, i tym starszym. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Oby... chciało się żyć - nie tylko na Święta i w Nowym Roku!

    Kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia – w ramach projektu Kino na temat – obejrzałem wspólnie z wrocławskimi gimnazjalistami film pt.: „Chce się żyć”. Po projekcji trochę pomówiliśmy, „odczarowując” mity na temat niepełnosprawności. Dzieląc się doświadczeniem zerknąłem wstecz, na pędzący koniec roku. Karpacz, Stary Waliszów, Brukselę, Warszawę, zawsze z dobrymi powrotami do Wrocławia. To był dobry rok, kolejnych działań, pięknych podróży, nowych znajomości. Fizycznie, taki typ choroby, znowu osłabłem, ale wewnętrznie – dzięki sprawdzonej ekipie, stałem się jeszcze silniejszy. Paradoks? Być może, ale pomimo różnych przeciwności – chce (mi się) żyć! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Zaduma z perspektywą

    Pierwszy listopadowy weekend skłania mocno do przemyśleń. O świecie, relacjach i tym, co potem. Nas Polaków, choć staram się uciekać od patosu - szczególnie. "Wszystkich Świętych", "Dzień Zaduszny" i pogrzeb... pierwszego niekomunistycznego Premiera RP. I, choć Tadeusz Mazowiecki z ogromną cierpliwością szukał zgody i porozumień, to my zdążyliśmy się już o jego spuściznę pokłócić. Potem o haloween, "Dziady", polityczną przegraną, i - tradycyjnie - brzozę. A może ten czas, to kolejna okazja do nowego rozdania i dostrzeżenia tego, co naprawdę ważne. CZYTAJ WIĘCEJ
  • W-skers w Toskanii

    Podróżowanie jest jak nałóg, a niepełnosprawność wcale w tym nie przeszkadza. Problemem nie są bariery architektoniczne. Żeby ruszyć w podróż, trzeba najpierw pokonać przeszkody, które tkwią w głowie. Potem warto utrwalać piękne chwile z bajecznych miejsc w Monte Carlo, Cannes, Florencji, Londynie, Dreźnie, Berlinie, czy Pradze. Zapisując je głęboko w sercu, na najlepszym nośniku, by w odpowiednim momencie odtworzyć, jak wewnętrzne placebo. Logistyka wymaga od osoby, jak ja poruszającej się na wózku większego wysiłku, ale podróżowanie jest możliwe, a wrażenia - bezcenne. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Gollob, czyli ikona sportu żużlowego

    Dzisiaj na praskiej Markecie polscy żużlowcy, pod wodzą trenera Marka Cieślaka powalczą o złote medale w Drużynowym Pucharze Świata. W czeskim finale nie wystąpi ikona "czarnego sportu" i dotychczasowy kapitan reprezentacji - Tomasz Gollob. Kończy się w żużlu pewna historia, usłana medalami, emocjami i wchodzeniem na "światowe salony". Najlepszy polski żużlowiec, jak sam mówi, dojrzał mentalnie do rozstania z kadrą, choć i on, i selekcjoner reprezentacji wiedzą, że jak będzie potrzeba - wróci i pomoże. Wszystko jednak wskazuje na to, iż przyszły sezon, będzie ostatnim w bogatej karierze. Choć nie ostatnim na motocyklach... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Tolerancja dla "inności innych ludzi"

    Wyjdą na ulice, przerwą wykład, krzykną o "białej sile". To, w różnej sile i liczbie, ale jednak incydenty: hasła, poglądy i działania które można tłumić - zgodnie z regułami prawa i demokracji. Żeby nie zawładnęły zdrowej przestrzeni. W tej z kolei warto zauważać i dostrzegać działania mierzące się z negatywnymi stereotypami, uczące tolerancji. We Wrocławiu przed tygodniem 8. raz odbyła się "Żywa Biblioteka". Przez dwa dni: w piątek i sobotę, każdy mógł przyjść do Mediateki, a tam - na 30 minut, wypożyczyć... Żywe Książki. W bogatym katalogu znalazły się obok siebie m.in.: Katolik, Protestant, Ateista, Muzułmanin i Żydówka, Osoba Czarnoskóra, Były Wzięzień, Gej, Lesbijka, Osoba na wózku i Osoba niewidoma. Liczba czytelników wyniosła bilsko 500 osób, które wyszły potem na ulicą z bardziej otwartymi umysłami. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy moda i miss są niepełnosprawne?

    Oglądali się Państwo za pięknymi kobietami, które poruszają się na wózkach, o kulach albo są niewidome? Czy raczej chcieli, z litością pochylić się nad sytuacją eleganckiej damy lub kolorowego jegomościa ze względu na ich niepełnosprawność? Granica niewielka, a jednak jest. Panie lubią być pociągające, panowie przystojni - pomimo tego, że są w-skersami. Wbrew casusowi osoby niepełnosprawnej: użalającej się nad sobą i źle wyglądającej, nową inicjatywę podjęły dziewczyny z Fundacji Jedyna Taka, organizując I Wybory Miss Polski na wózku. CZYTAJ WIĘCEJ
  • W-skersowi rodzice, ważni także 6 maja, kiedy przypada Dzień Praw Osób Niepełnosprawnych

    Mniej więcej nad Pirenejami czytając prasę, znalazłem prywatno-publiczną korespondencję panów Materny i Markowskiego w „Newsweeku”. Ten pierwszy, nie śpiewa wprawdzie jak jego imiennik Grzegorz z Perfectu, ale dokonał bardzo zacnego comming out'u. Strasznie dużo ich było, m.in: gejów i tych, co ich - o zgrozo - chcą leczyć. Ten jednak dotyczył bycia rodzicem dziecka niepełnosprawnego. Byłem (niestety wiek już inny) dzieckiem niepełnosprawnym. Miałem i mam Rodziców, którzy - pomimo oczywistych trudności - dali radę. Różnimy się merytorycznie, poglądami politycznymi, ale - co do zasady- wiemy, że pomagamy sobie nawzajem. Na szczęście osiągając tzw. korzyści bilateralne. To ważne, na co dzień, ale także w okolicach 6 maja: Europejskiego Dnia Praw Osób Niepełnosprawnych. CZYTAJ WIĘCEJ