O autorze
(http://www.skrzynski.info.pl), lat 34, jest dziennikarzem, aktywistą i społecznikiem, rzecznikiem ds. osób niepełnosprawnych przy Prezydencie Wrocławia, współzałożycielem Fundacji W-skersi. Wykłada w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, jest autorem programów TV, m.in. „W-skersów” (autorska nazwa, która trafiła do j. polskiego), za który otrzymał Grand Prix w konkursie dziennikarskim „Oczy Otwarte”, organizowanym przez Integrację. Ponadto zdobył wyróżnienie PZMot za promowanie sportu żużlowego w mediach, a w 2012 r. - wyróżnienie w plebiscycie „Człowiek bez barier”. Porusza się na wózku z powodu postępującego zaniku mięśni. Skakał na bungee, latał szybowcem i paralaotnią. Uwielbia podróże i sport żużlowy; nurkuje.

Pasjonuje się sportem żużlowym, z łzą w oku obserwując mistrzostwo świata Tomasza Golloba i z podziwem przyglądając się rozwojowi kariery Jarosława Hampela. Obu wielokrotnie przepytywał w licznych wywiadach. Uwielbia podróże, najlepiej w uroczym towarzystwie – multikolorowość we Włoszech i tolerancję na ulicach Londynu, a także przestrzeń miejsc i ludzi – Wroclove, czyli stanu świadomości. Sposób poruszania i choroba nie przeszkadzają mu z "łapczywym chłonięciu życia i każdej chwili". Uważa, że szczęście ma kolor zielono-niebieski...

Warto zagrać z WOŚP w szczytnym celu

Punktualnie o 9:00 dyrygent Jurek Owsiak rozpoczął ze swoją orkiestrą XXI symfonię. Tym razem po to, żeby zbierać pieniądze na sprzęt medyczny dla dzieci i – po raz pierwszy – dla seniorów. Efekt? Setki milionów wspierają od lat. Mnie bliska jest historia sprzętu wspomagającego oddychanie, który stał przy łóżku mojego przyjaciela Macieja. Zakupionego przez Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci, ze środków zebranych przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

500 milionów złotych, dla mnie kwota niewyobrażalna, a dziś pewnie zostanie przekroczona w podsumowaniach dotyczących zebranych pieniędzy przez WOŚP. Prawie 2 tysiące miejsc w których zabrzmi orkiestra Jurka Owsiaka, poza Polską także m.in.: w Stanach Zjednoczonych, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Afganistanie i Kanadzie. Tysiące wolontariuszy, w słusznej sprawie. Uzupełniając, a często inicjując zakup niezbędnego sprzętu. W tym roku: "Dla ratowania życia dzieci i godnej opieki medycznej seniorów".

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra tak naprawdę dla pojedynczych, ważnych ludzi. W moim sercu nieustannie jest historia mojego przyjaciela, chorego na postępujący zanik mięśni.
Obok kipiącego optymizmem młodego człowieka, stał sprzęt pomagający oddychać. Respirator zakupiło Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci, ze środków WOŚP. Swoją drogą, może gdyby mniej walczyć na Bliskim i Dalekim Wschodzie, może udałoby się wynaleźć więcej takich „wspierających sprzętów”, antidotów na rozmaite choroby. Ten respirator, razem z wolą życia, wewnętrznym placebo, pozwoliły na kilka lat życia więcej. Uśmiechów, dobrych chwil, radości.
Dlatego znowu zagram w tej wspólnej orkiestrze. Bez śpiewu, żeby nie fałszować.

WOŚP to dobro, które broni się od 21 lat. Wyrażającym aberację życzę dużo zdrowia, a także własnych – pięknych inicjatyw. One mogą działać równolegle i współistnieć. Jak najdalej od „kiepskiej mentalności sąsiada”, krytykując dobre działania, samemu nie robiąc nic. Wolontariuszom z kolei życzę dużo bezpieczeństwa i radości, Jurkowi – z którym mam przyjemność rozmawiać i kreślić plany współpracy, anielskiej siły i nieustannej aktywności!

Do końca świata i o jeden dzień dłużej – jak zawsze: w ramach pozytywnych wibracji i uśmiechem na ustach!
Trwa ładowanie komentarzy...