Czy ks. Oko był w Domu Dziecka?

Okrutnie lubię księdza Henryka Kardynała Gulbinowicza, uważam, że zrobił zdecydowanie więcej niż mógł i powinien. Największym Polakiem, choć z kościelną organizacją nie zawsze mi po drodze, pozostaje dla mnie Jan Paweł II. Watykan, dzięki niemu, jest wyśmienicie przystosowany dla niepełnosprawnych turystów. Niemniej – cholera jasna – Księże Oko, niechaj ksiądz nie opowiada bzdur. Opowiadanie o tym, że w Domu Dziecka „masturbują się i gwałcą”, jest co najmniej wynaturzeniem.

Też byłem „parę razy” w polskim Parlamencie, prowadząc kilka imprez. Mikrofon nie przeszkadzał mi jednak w zdrowej ocenie sprawy. Mnie osobiście, mimo różnych trudności, nigdy nie przyszło na myśl do głowy, żeby szkalować innych ludzi. Zwłaszcza miejsc i ludzi. Czy ksiądz, mimo czerwieni na policzkach, zdał sobie sprawę z wypowiadanych słów?

Serdeczności więcej z serca życzę!
Trwa ładowanie komentarzy...